sobota, 5 października 2019

łapię się czasem na tym
że cię irytuję
że znam nuty lecz przy tym
fatalnie maluję
kawę mieszam powoli
zamiast wypić duszkiem
że nie lubię borówek
ani gofrów z cukrem
że spać chodzę nad ranem
i nie znoszę śniegu
że się śmieję za głośno
gdy kpisz z moich piegów
że wciąż nosem pociągam
nie mówię o sobie
i nie ważne co zrobię...
nie jak ona robię


zapominasz czasami
że tamto już było
czemu się tobie dziwię
przecież to nie miłość

am

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz